W dniach 22 – 24 maja 2019 r. grupa uczniów wyjechała w Bieszczady. W wycieczce uczestniczyło 14 osób z klasy 6b, 5 z 6a i 1 z 4a – BRAWO. Choć pogoda nie sprzyjała, Bieszczady przywitały nas łaskawie. Rozpoczęliśmy od zabaw w kulach Bumper Ball. Potem czekało na wszystkich ognisko z regionalnymi kiełbaskami i ciepłymi napojami. Po wspólnym posiłku udaliśmy się na miejsce, gdzie miała się rozpocząć gra terenowa. Uczniowie podzielili się na grupy i zostali wyposażeni w mapy, wykrywacze metalu, GPS, busole, latarki UV i lusterka. Na trasie 5 km czekały na nich zadania do wykonania, zagadki logiczne oraz otwarcie kuferka ze skarbem. Następnego dnia wraz z panią przewodnik, licencjonowaną ratowniczą, udaliśmy się do Zagórza i po przejściu plenerowej Drogi Krzyżowej dotarliśmy do ruin klasztoru Karmelitów Bosych z platformą widokową. Klasztor został wybudowany na początku XVII wieku na wzgórzu zwanym Mariamontem, które z 2/3 stron jest otoczone wodami rzeki Osława. Pani przewodnik przybliżyła nam historię tego miejsca opowiadając wiele ciekawych historii. Weszliśmy  również na niedawno oddaną do użytku 22 metrową wieżę widokową. Wybraliśmy się też do Rezerwatu Sobień, gdzie podziwialiśmy ruiny zamki, a z tarasu widokowego – San. Kolejnym miejscem była Łopienka, nieistniejąca obecnie wieśPolsce, wpisana do Rejestru zabytków jako „relikt dawnej wsi”. Kiedyś to jeden z najstarszych ośrodków górnictwa naftowego na świecie. Teraz  znajduje się tu odremontowana cerkiew, której swoistą osobliwością jest fakt, że pozostaje ona zawsze otwarta. Mogliśmy podziwiać Chrystusa Bieszczadzkiego stworzonego z kawałków drewna oraz dziuplę, przypominającą postać Matki Boskiej, w stojącym tuż obok wiekowym drzewie. Ilu uczniów się w niej zmieści? Dzień zakończyliśmy spacerem po koronie, najwyższej w Polsce, zapory wodnej  w Solinie. Kolejny dzień rozpoczął się od przybycia na miejsce spływu pontonowego. I co to będzie? Odbyło się spotkanie z ratownikiem i instruktorem, który przeprowadził szkolenie z zasad bezpieczeństwa i zachowania się na wodzie – dobór załóg pontonów i kamizelek asekuracyjnych. Rekreacyjny, spokojny spływ pontonowy w otoczeniu dzikiej przyrody doliną Sanu był przecudowny.  Powróciliśmy do Sanoka i zwiedziliśmy miasto, zwane „skarbcem Bieszczadów”. Spacerowaliśmy po starówce, wzgórzu zamkowym, z piękną panoramą na San, odwiedziliśmy Ławeczkę Dobrego Wojaka Szwejka – gdzie każdy mógł tę wesołą postać złapać za nos oraz odbyliśmy spacer na platformę widokową na górze parkowej, z której rozpościerał się piękny widok na całe miasto. Z bagażem fascynujących przeżyć i we wspaniałych humorach powróciliśmy do Ulana.