Zielona szkoła – to forma edukacji, która jest źródłem twórczej pracy nauczyciela i ucznia. Uczenie się przez przeżywanie przynosi większe efekty, niż nauka w szkolnej ławce, dlatego w tym roku szkolnym 2016/2017 zorganizowaliśmy dla uczniów klas 3 sześciodniowy pobyt w Łebie.

5 czerwca 2017 roku z samego rana wyruszyliśmy w długą podróż. Nasza grupa składała się z 38 uczniów, oraz czterech osób opieki pedagogicznej. Naszym miejscem zakwaterowania był Ośrodek Wczasowo-Kolonijny „Janina” w Nowęcinie. W ośrodku czekały na nas nie tylko ładne pokoje, a przede wszystkim smakowite posiłki, zawsze życzliwy personel, a pogoda była wymarzona: słońce i orzeźwiający morski wiatr. Zaraz po zakwaterowaniu i obiadokolacji poszliśmy przywitać się z morzem.

Program zielonej szkoły był bardzo napięty i wypełniony różnymi atrakcyjnymi zajęciami, spacerami i zabawami. Nikt nie mógł narzekać na nudę. Drugiego dnia naszego pobytu wybraliśmy się do parku linowego, gdzie każdy mógł zmierzyć się ze swoimi słabościami. Po obiedzie pojechaliśmy do Sea Parku w Sarbsku. Tam uczniowie podziwiali m.in. pokazy fok.  Trzeci dzień spędziliśmy w Trójmieście. Po zajęciach laboratoryjnych w Akwarium Gdyńskim obejrzeliśmy defiladę wojskową i zwiedzaliśmy z przewodnikiem Gdańsk oraz Sopot. Czwartego dnia bawiliśmy się w Parku Dinozaurów w Łebie. Wzięliśmy tam udział w warsztatach animacyjnych „Wioska indiańska”. Uczniowie własnoręcznie wykonali amulety, szukali złota, strzelali z łuku oraz pływali kanu. Piątego dnia podziwialiśmy przepiękny Słowiński Park Narodowy. Na wydmy pojechaliśmy melexami, by wystarczyło nam sił do dalszej wspinaczki. Pani Iwona – nasza przewodnik, bardzo ciekawie opowiadała o florze i faunie parku. Zmęczeni wróciliśmy na obiad, po którym wybraliśmy się do miasta, aby zakupić pamiątki. Ostatnim punktem naszego programu był dwugodzinny pobyt w Labiryncie Harrego Pottera. Nie zabrakło też takich atrakcji jak: pobyt na pływalni, dyskoteka, rozgrywki sportowe i ognisko.

Pobyt na zielonej szkole dostarczył uczniom nowych wrażeń, doświadczeń i pozytywnych przeżyć. Czas minął bardzo szybko i choć niektórzy nie raz uronili łzę z tęsknoty za rodzicami, ciężko było nam wyjeżdżać i wracać do Ulana. Do domu wróciliśmy uśmiechnięci i zadowoleni, z mnóstwem miłych wspomnień.

Jolanta Kożuch

Zdjęcia do obejrzenia w >>>galerii zdjęć<<<.